Łoś z Dłutowskiego Lasu - leśny pomnik PZL.37B
W lesie w pobliżu Dłutówka stoi pełnowymiarowa makieta polskiego bombowca PZL.37B „Łoś” o numerze bocznym 72.16. Upamiętnia dramatyczne wydarzenia z 4 września 1939 roku, gdy uszkodzona w walce maszyna z 212. Eskadry Bombowej przymusowo lądowała wśród drzew.
Najważniejsze informacje
„Łoś z Dłutowskiego Lasu” to plenerowe miejsce pamięci poświęcone załodze bombowca PZL.37B „Łoś” nr 72.16. Makietę wykonano w skali 1:1 i ustawiono w miejscu związanym z przymusowym lądowaniem samolotu. Obok znajduje się obelisk z informacjami o historii lotu i jego uczestnikach.
To nie muzeum z ekspozycją pod dachem, lecz pomnik wkomponowany w leśne otoczenie. Największe wrażenie robi właśnie zestawienie dużej sylwetki samolotu z miejscem, w którym rozegrały się wydarzenia kampanii wrześniowej.
Co warto zobaczyć?
Głównym elementem miejsca jest stalowa makieta PZL.37B „Łoś”, ukazana jak maszyna po ciężkim lądowaniu. Jej położenie wśród drzew nawiązuje do zakończenia lotu z 4 września 1939 roku.
Warto zatrzymać się także przy obelisku i tablicy poświęconej załodze. Pozwalają one lepiej zrozumieć, że pomnik odnosi się do konkretnego samolotu i konkretnych ludzi, a nie jest wyłącznie ogólnym symbolem polskiego lotnictwa.
Jak wygląda zwiedzanie?
Zwiedzanie ma charakter indywidualny i odbywa się na zewnątrz. Na miejscu można obejrzeć makietę z bliska, przeczytać informacje na obelisku oraz pospacerować po leśnym otoczeniu.
Szacunek dla miejsca: to pomnik i miejsce pamięci, dlatego nie należy wchodzić na konstrukcję ani jej elementy. Wizyta dobrze sprawdza się jako krótki przystanek podczas wycieczki rowerowej lub samochodowej po okolicy.
Historia w skrócie
4 września 1939 roku trzy bombowce III Plutonu 212. Eskadry Bombowej wystartowały z lotniska w Kucinach koło Aleksandrowa Łódzkiego z zadaniem ataku na niemieckie kolumny zmotoryzowane w rejonie Wielunia. Formację zaatakowały niemieckie myśliwce Messerschmitt Bf 109D.
Łoś nr 72.16, dowodzony przez ppor. obserwatora Kazimierza Dzika, został poważnie uszkodzony; zapaliły się silnik i skrzydłowy zbiornik paliwa. Dwaj członkowie załogi opuścili samolot na spadochronach, a maszyna przymusowo lądowała w młodym lesie w rejonie Dłutówka.
Wszyscy czterej lotnicy przeżyli. Pilot Feliks Mazak został wydobyty z płonącej maszyny z pomocą miejscowych chłopców - Piotra Olkusza i Edwarda Szymaka. W 2009 roku odsłonięto tu obelisk i samolot-pomnik wykonany z inicjatywy Wojciecha Tomaszewskiego oraz Jana Rybaka.
Informacje praktyczne
Charakter miejsca: dostępny z zewnątrz pomnik na terenie leśnym, bez typowej infrastruktury muzealnej.
Dojście i nawierzchnia: końcowy odcinek prowadzi drogami leśnymi, dlatego warto wybrać wygodne, odporne na wilgoć obuwie. Po opadach nawierzchnia może być miękka lub błotnista.
Postój: w pobliżu funkcjonuje leśne miejsce postoju o nieutwardzonej nawierzchni. Nie należy blokować dróg leśnych ani wjeżdżać w miejsca niedopuszczone do ruchu.
Przed wyjazdem: warto sprawdzić bieżące komunikaty Nadleśnictwa Kolumna dotyczące warunków w lesie, prac gospodarczych, zagrożenia pożarowego lub czasowych ograniczeń dostępu.
Atrakcje w pobliżu
Wizytę przy „Łosiu” można połączyć ze spacerem lub wycieczką rowerową po okolicznych lasach. To dobra propozycja dla osób, które wolą spokojne trasy i miejsca związane z lokalną historią.
W Dłutowie warto odwiedzić cmentarz parafialny, gdzie spoczywa załoga innego bombowca PZL.37B „Łoś” - samolotu nr 72.43, zestrzelonego podczas tej samej wyprawy 4 września 1939 roku. Dzięki temu oba miejsca tworzą przejmującą trasę śladami lotników kampanii wrześniowej.
Dlaczego warto odwiedzić?
„Łoś z Dłutowskiego Lasu” wyróżnia się autentycznym związkiem z miejscem wydarzeń z 1939 roku. Pełnowymiarowa makieta pozwala wyobrazić sobie skalę bombowca i trudne warunki, w których jego załoga walczyła o ocalenie.
To kameralny, lecz sugestywny cel krótkiej wycieczki - dla miłośników historii lotnictwa, rodzin z dziećmi i wszystkich, którzy chcą poznać mniej oczywiste miejsca pamięci w województwie łódzkim.
