Zamek Bąkowiec w Morsku - skalna warownia na Jurze
Zamek Bąkowiec, określany również jako Zamek w Morsku, należy do najbardziej kameralnych warowni Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Jego ruiny wznoszą się na wysokiej wapiennej skale, w otoczeniu lasów i jurajskich ostańców. Administracyjnie obiekt leży w Skarżycach, będących częścią Zawiercia, ale od średniowiecza był związany z pobliską wsią Morsko i właśnie pod tą nazwą najczęściej występuje w przewodnikach.
Bąkowiec znajduje się na terenie Ośrodka Szkoleniowo-Wypoczynkowego Morsko Plus. Obok ruin przebiegają dwa ważne jurajskie szlaki: czerwony Szlak Orlich Gniazd oraz niebieski Szlak Warowni Jurajskich. Dzięki temu zamek może być zarówno celem krótkiego spaceru, jak i jednym z przystanków podczas dłuższej pieszej lub rowerowej wyprawy.
Nieznane początki Zamku Bąkowiec
Dokładny czas powstania zamku oraz nazwisko jego fundatora nie zostały jednoznacznie ustalone. Brakuje kompleksowych badań architektonicznych i archeologicznych, które pozwoliłyby dokładnie odtworzyć najstarsze fazy budowy. Pierwsza pewna wzmianka o warowni pochodzi z 1389 roku. W dokumentach kapelana zamkowego pojawia się wówczas nazwa fortalicium Bancowecz, odnosząca się do Bąkowca.
Jedna z hipotez wiąże powstanie strażnicy z Kazimierzem Wielkim i systemem zamków chroniących zachodnie granice Małopolski. Przeciwko tej teorii przemawia jednak brak Bąkowca w zestawieniach budowli królewskich przekazanych przez Jana Długosza. Inni historycy wskazują na Władysława Opolczyka, który w drugiej połowie XIV wieku posiadał liczne dobra i warownie na pograniczu śląsko-małopolskim. Obie koncepcje pozostają hipotezami.
Pierwszym znanym właścicielem zamku był wymieniony w 1390 roku rycerz Mikołaj Strzała. Już dwa lata później Bąkowiec znajdował się w rękach Piotra z Marcinowic. W kolejnych dziesięcioleciach warownią władali między innymi Jan z Siechowic, Mikołaj Morawiec oraz Krystian z Koziegłów, kasztelan sądecki. Później dobra należały również do Brzeskich i Giebułtowskich.
Strażnica czy niewielki zamek rycerski?
Ze względu na niewielką powierzchnię, trudno dostępne położenie i stosunkowo skromne zaplecze Bąkowiec bywa określany nie tylko jako zamek, lecz także jako strażnica obronna. Budowla nie miała rozmiarów królewskich warowni w Olsztynie, Bobolicach czy Ogrodzieńcu. Jej głównym zadaniem mogło być obserwowanie okolicy, ochrona lokalnych dóbr i kontrolowanie dróg prowadzących przez jurajskie lasy.
Skaliste położenie zapewniało bardzo dobre warunki obronne. Pionowe ściany wapiennego ostańca stanowiły naturalną przeszkodę, dzięki czemu budowniczowie nie musieli otaczać całego zespołu potężnym systemem umocnień. Dostęp do najwyższej części był możliwy jedynie od wybranej strony, prawdopodobnie za pomocą drewnianych pomostów, schodów i drabin, które w razie zagrożenia można było łatwo usunąć.
Jak wyglądał Zamek Bąkowiec?
Warownię wzniesiono z łamanego kamienia wapiennego, bezpośrednio na naturalnych skałach. Zamek górny zajmował niewielką powierzchnię i miał plan nieregularnego wieloboku dostosowanego do kształtu ostańca. Według opisu zarządcy kompleks mógł obejmować około 500 metrów kwadratowych i składał się z części mieszkalnej oraz obronnej.
Kamienna brama prowadziła na niewielki dziedziniec otoczony murem. Po przeciwnych stronach znajdowały się czworokątne pomieszczenia, natomiast w narożach wznosiły się baszty obserwacyjno-obronne. Poniżej głównego zamku znajdowało się przedzamcze otoczone wałami łączącymi pojedyncze skały.
Od zachodniej strony u podnóża skalnego masywu zachowała się prostokątna studnia. Dziedziniec gospodarczy otaczały fosa oraz ziemny nasyp, na którym prawdopodobnie stała owalna baszta. Układ murów pokazuje, jak umiejętnie połączono elementy murowane z naturalnymi formacjami skalnymi.
Życie w niewielkiej jurajskiej warowni
Bąkowiec nie był wygodnym pałacem ani rozległą rezydencją magnacką. Ilość miejsca na skalnym szczycie była bardzo ograniczona, dlatego zabudowania musiały być niewielkie i zwarte. W części mieszkalnej mogły znajdować się izby właściciela, pomieszczenia załogi, kuchnia oraz magazyny przeznaczone na żywność, broń i wyposażenie.
Niżej położone przedzamcze zapewniało prawdopodobnie miejsce dla koni, służby i zabudowań gospodarczych. Najważniejszą zaletą obiektu nie był komfort, lecz możliwość skutecznej obrony. Usunięcie drewnianego pomostu lub drabiny mogło praktycznie odciąć dostęp do zamku górnego.
Rycerze rozbójnicy z Morska
Z historią Bąkowca często łączeni są Toporczykowie, którzy od posiadanych dóbr mieli przyjąć nazwisko Morskich. Według późniejszych przekazów członkowie rodu zajmowali się napadami na kupców i podróżnych. Za rozbójniczą działalność Władysław Łokietek miał odebrać im Morsko i w 1327 roku przekazać wieś kanonikom regularnym z Mstowa.
Źródła z tego okresu nie potwierdzają jednak jednoznacznie, że murowany zamek już wtedy istniał. Opowieść o rycerzach rozbójnikach może odnosić się do wcześniejszej drewnianej siedziby, strażnicy albo jedynie do właścicieli miejscowych dóbr. Dlatego nie należy traktować jej jako dowodu na powstanie zachowanych murów przed 1327 rokiem.
Zniszczenie i opuszczenie zamku
Warownia wielokrotnie zmieniała właścicieli, a jej znaczenie stopniowo malało. W XVII wieku Bąkowiec ucierpiał podczas potopu szwedzkiego. Uszkodzonych zabudowań nie odbudowano już w pełnym zakresie, a opuszczona siedziba przez kolejne stulecia popadała w ruinę.
Niewielki zamek nie odpowiadał potrzebom późniejszych właścicieli, którzy woleli mieszkać w łatwiej dostępnych dworach i pałacach. Niepotrzebne mury stopniowo się rozpadały, a pozyskiwany z nich kamień wykorzystywano jako materiał budowlany. Proces niszczenia przyspieszały również deszcz, mróz, roślinność i naturalne pękanie wapiennych skał.
Witold Czeczot i dom wbudowany w ruiny
W 1929 roku wzgórze z ruinami kupił architekt Witold Czeczot. Cztery lata później na południowym zboczu wybudował willę, częściowo wykorzystując materiał pozyskany ze średniowiecznych murów. Budynek, określany niekiedy jako kamienica Czeczota, jest dziś dobrze widoczny i może być omyłkowo uznawany za oryginalną część dawnego zamku.
Po II wojnie światowej w otoczeniu ruin utworzono ośrodek wypoczynkowy. Powstały basen, budynki gospodarcze i infrastruktura rekreacyjna. W latach sześćdziesiątych XX wieku przeprowadzono prace konserwatorskie polegające na wzmocnieniu i częściowym uzupełnieniu murów obwodowych. Od 1999 roku w sąsiedztwie działa Ośrodek Szkoleniowo-Wypoczynkowy Morsko Plus.
Co zachowało się do dzisiaj?
Z dawnego zamku pozostały przede wszystkim fragmenty murów obwodowych, pozostałości pomieszczeń, zarysy baszt i elementy bramy. W niektórych miejscach średniowieczny mur trudno odróżnić od naturalnej skały, ponieważ budowniczowie celowo wykorzystywali wapienne uskoki jako część fortyfikacji.
Najbardziej efektowny widok rozciąga się od południowej strony. Można stąd zobaczyć skalny masyw, kamienne mury i XX-wieczny budynek Czeczota. Wnętrze zamku górnego pozostaje zamknięte, dlatego nie można wejść na najwyższe partie ruin ani zwiedzać ich jak klasycznego muzeum.
Legenda o ukrytym skarbie
Jedna z miejscowych legend opowiada o bogatym właścicielu Bąkowca, który zgromadził w warowni wielki skarb. Kiedy wyruszał na wojnę, kosztowności ukrył w podziemiach lub skalnej szczelinie. Rycerz nigdy nie powrócił, a miejsce ukrycia złota pozostało tajemnicą.
Inna wersja podania wiąże skarb z rozbójnikami napadającymi na kupców przemierzających pobliskie trakty. Zrabowane przedmioty miały być zamykane w zamkowym skarbczyku. Według regionalnej tradycji drzwi pochodzące z tego pomieszczenia trafiły później do kościoła w Kromołowie. Jest to legenda, której nie potwierdzają badania archeologiczne.
Legenda o córce pana na Bąkowcu
Kolejne podanie mówi o okrutnym właścicielu zamku, który nie zgodził się na małżeństwo swojej córki z ubogim młodzieńcem. Dziewczyna miała zostać uwięziona i zagłodzona, a jej ukochany zebrał drużynę i rozpoczął walkę z panem Bąkowca.
Według legendy nocami w pobliżu ruin można zobaczyć ducha okrutnego właściciela oraz białą postać jego córki, która siada na skale i opłakuje utraconą miłość. Opowieść występuje w kilku wersjach i należy do lokalnego folkloru, a nie do udokumentowanych dziejów zamku.
Zwiedzanie Zamku Bąkowiec
Bąkowiec nie jest obecnie udostępniony jako klasyczna trasa zamkowa. Nie ma tutaj kasy, przewodnika, urządzonych ekspozycji ani możliwości wejścia do najwyższej części ruin. Publicznie dostępne informacje wskazują, że wnętrza zamku pozostają zamknięte, a warownię można oglądać i obchodzić jedynie z zewnątrz.
Zarządca informuje o planach stworzenia punktu widokowego i dalszej rekonstrukcji obiektu, ale nie podaje terminu pełnego udostępnienia. Przed przyjazdem nastawionym na wejście na teren ośrodka warto skontaktować się z Morsko Plus i potwierdzić aktualne zasady dostępu.
Nie należy wspinać się na mury, wchodzić za zamknięte bramy ani próbować docierać na skałę poza dostępnymi ścieżkami. Niezabezpieczone fragmenty mogą być niestabilne, a wapienne podłoże po opadach staje się bardzo śliskie.
Warto wiedzieć
Zamek znajduje się przy Ośrodku Morsko Plus, pod adresem ul. Zamkowa 70, 42-400 Zawiercie. Współrzędne parkingu wskazywane przez turystów to około 50.5500, 19.5210. Przy ośrodku dostępny jest parking, a podejście pod ruiny jest krótkie.
Oglądanie zamku z zewnątrz jest opisywane jako bezpłatne i bez określonych godzin, jednak obiekt znajduje się na terenie prywatnym. Zasady dostępu mogą zależeć od bieżącej działalności ośrodka, organizowanych imprez lub prac prowadzonych przy ruinach.
Na obejście dostępnej części wzgórza i wykonanie zdjęć warto przeznaczyć około 30-45 minut. Dłuższą wizytę można połączyć ze spacerem czerwonym Szlakiem Orlich Gniazd w stronę skały Apteka, Góry Zborów i Podlesic. Od Bąkowca do skały Apteka prowadzi leśny odcinek o długości około 2,2 kilometra.
W pobliżu znajdują się również Skały Rzędkowickie, Skały Kroczyckie, Okiennik Wielki, rezerwat Góra Zborów oraz zamki w Mirowie i Bobolicach. Dzięki temu Bąkowiec najlepiej potraktować jako jeden z punktów całodniowej wycieczki po środkowej części Jury Krakowsko-Częstochowskiej.

