Dwór Artusa w Gdańsku - salon kupców i armatorów nad Bałtykiem
Dwór Artusa stoi przy Długim Targu, naprzeciwko Fontanny Neptuna, w samym sercu historycznego Głównego Miasta. Jego jasna, bogato dekorowana fasada wyraźnie odróżnia się od kolorowych kamienic kupieckich otaczających reprezentacyjny plac. Budynek stanowi część zespołu obejmującego właściwy Dwór Artusa, Stary Dom Ławy oraz Nowy Dom Ławy z urządzoną wewnątrz Sienią Gdańską.
Gdański Dwór Artusa nie był zamkiem ani siedzibą konkretnego władcy. Pełnił funkcję elitarnego domu spotkań, salonu towarzyskiego, domu kupieckiego, sali sądowej, giełdy oraz miejsca oficjalnych uroczystości. Korzystali z niego przedstawiciele najbogatszych rodzin mieszczańskich, kupcy, armatorzy, szyprowie i członkowie bractw zajmujących własne, starannie dekorowane ławy.
Obecnie w zabytku działa oddział Muzeum Gdańska. Zwiedzający oglądają przede wszystkim Wielką Halę z częściowo zachowanym i zrekonstruowanym wyposażeniem oraz sąsiednią Sień Gdańską. Dwór nadal pełni również funkcje reprezentacyjne podczas najważniejszych miejskich i państwowych uroczystości, dlatego czasami może być czasowo zamykany dla turystów.
Skąd wzięła się nazwa Dwór Artusa?
Nazwa nawiązuje do legendarnego króla Artura oraz rycerzy zasiadających przy Okrągłym Stole. W średniowiecznej Europie opowieści arturiańskie symbolizowały odwagę, honor, dobre obyczaje, lojalność i równość osób należących do rycerskiej wspólnoty. Właśnie do tych wartości odwoływały się stowarzyszenia tworzone w bogatych miastach handlowych południowego wybrzeża Bałtyku.
Okrągły Stół nie oznaczał jednak, że dostęp do gdańskiego Dworu był rzeczywiście powszechny i równy. Pierwsze bractwo pilnie strzegło swojej elitarności, a członkostwo i prawo uczestniczenia w spotkaniach przysługiwały jedynie ludziom o odpowiednim pochodzeniu, majątku i pozycji społecznej. Rzemieślnicy, drobni sprzedawcy, karczmarze i osoby utrzymujące się z pracy najemnej przez długi czas nie mogły korzystać z tego przywileju.
Podobne Dwory Artusa istniały między innymi w Toruniu, Elblągu, Chełmnie, Braniewie, Królewcu, Rydze, Rewalu i Stralsundzie. Gdański obiekt należy jednak do najstarszych zachowanych na świecie budowli związanych z kulturą arturiańską i mieszczańsko-rycerską.
Pierwszy Dwór Artusa i Bractwo św. Jerzego
Pierwszy gdański Dwór Artusa wzniesiono w latach 1348-1350. Nazwa curia regis Artus, czyli „królewski dwór Artusa”, pojawiła się w miejskim dokumencie z 1357 roku. Rok później budynek określono także jako curia sancti Georgi - Dwór św. Jerzego.
Za powstaniem budowli stało Bractwo św. Jerzego, zrzeszające tak zwanych junkrów pochodzących z bogatych rodzin. Patron bractwa był idealnym wzorem rycerza - miał uosabiać męstwo, wierność i gotowość do walki ze złem. Członkowie stowarzyszenia finansowali utrzymanie obiektu i decydowali, kto może uczestniczyć w organizowanych w nim spotkaniach.
Dwór nie służył wyłącznie poważnym naradom. Organizowano w nim uczty, maskarady, koncerty, gry zręcznościowe, pokazy sztuki cyrkowej i świąteczne posiłki. Był miejscem, w którym mieszkańcy należący do miejskiej elity mogli zawierać znajomości, omawiać interesy, obserwować zachowanie konkurentów i zdobywać informacje przydatne w handlu.
W kupieckim Gdańsku wiadomości o cenach, dostępności towarów, sytuacji w portach, wojnach i warunkach żeglugi miały ogromną wartość. Dwór stopniowo stawał się więc nieformalnym centrum wymiany informacji. Ogłaszano tu również zarządzenia władz miejskich, przez co przejmował funkcję oficjalnego domu kupieckiego.
Wielki pożar i budowa obecnego Dworu
W nocy z 27 na 28 grudnia 1476 roku Dwór Artusa spłonął. W pożarze zginęli ludzie, a budynek został całkowicie zniszczony. Spotkania przeniesiono do innego obiektu przy ulicy Długiej, lecz również on spłonął w kwietniu 1477 roku.
Rada Miejska uznała Dwór za instytucję zbyt ważną dla życia publicznego i handlowego, aby pozostawić go bez siedziby. Powiększono dotychczasową parcelę, a następnie ze środków miejskich rozpoczęto budowę nowego gmachu. Obiekt został przekazany użytkownikom 2 grudnia 1481 roku - oficjalna historia muzeum podkreśla, że właśnie tego dnia podano w nim pierwsze piwo.
Gotycka bryła powstała w formie rozległej hali wspartej na kamiennych filarach. Mimo późniejszych przebudów i zmian fasady zasadniczy układ budynku wywodzi się właśnie z końca XV wieku.
Po odbudowie Bractwo św. Jerzego straciło wyłączne prawo własności, zachowując głównie honorowe pierwszeństwo podczas uroczystości. Dwór stał się wspólnym miejscem kolejnych bractw kupieckich, które zaczęto nazywać ławami.
Wielka Hala
Najważniejszym wnętrzem jest Wielka Hala o powierzchni około 400 metrów kwadratowych i wysokości około 11 metrów. Jej palmowo-gwiaździste sklepienie wspiera się na czterech smukłych granitowych filarach, które dzielą przestrzeń na nawy, nie ograniczając jednak wrażenia rozległości pomieszczenia.
Wysokie okna wpuszczają do wnętrza dużo światła, podkreślając jasne sklepienia, kamienne podpory i wielobarwne wyposażenie. Ściany niemal w całości zajmują rzeźbione boazerie, ławy bractw, obrazy, rzeźby, herby, epitafia, modele okrętów oraz monumentalny piec kaflowy.
W okresie świetności hala przypominała połączenie ekskluzywnego klubu, reprezentacyjnej sali bankietowej, galerii sztuki i giełdy informacji. Nie przygotowano tu typowej wystawy w gablotach - większość zabytków była częścią rzeczywistego wyposażenia fundowanego przez bractwa i miała oddziaływać na wszystkich uczestników spotkań.
Kupieckie ławy
Po odbudowie pod koniec XV wieku w Dworze działało kilka stowarzyszeń określanych jako ławy. Każda zajmowała wyznaczone miejsce przy ścianie, posiadała własne siedzenia, dekoracje, patronów i zasady przyjmowania nowych członków.
Ława św. Rajnolda skupiała osoby związane rodzinnie z Nadrenią. Ława Lubecka zrzeszała gdańszczan prowadzących interesy z Lubeką, natomiast Ława Trzech Króli powstała na podstawie więzi osobistych i towarzyskich. Ława Malborska odwoływała się do tradycji uczestników wojny trzynastoletniej i oblężenia Malborka.
Kupcy gdańscy i niderlandzcy handlujący z Niderlandami tworzyli Ławę Holenderską. Istniały również stowarzyszenia oparte na wykonywanym zawodzie, takie jak Ława Szyprów i Ława Sędziów.
Bractwa rywalizowały ze sobą prestiżem. Fundowały obrazy, rzeźby, boazerie, elementy wyposażenia i przedmioty reprezentacyjne. Dzięki tej konkurencji Wielka Hala wypełniła się dziełami gdańskich, niderlandzkich i niemieckich artystów, tworząc jeden z najbogatszych mieszczańskich programów dekoracyjnych w Europie Północnej.
Uczty, koncerty i gdańskie interesy
Spotkania zaczynały się często od rozmów dotyczących statków, ładunków, kredytów, cen towarów i ryzyka związanego z żeglugą. Z czasem przechodziły w uczty, przy których podawano piwo i wino. W 1592 roku ufundowano reprezentacyjną ladę piwną, a rok później powstała empora przeznaczona dla muzyków.
Dawni bywalcy nie zawsze zachowywali się zgodnie z rycerskimi ideałami. Oficjalna historia muzeum wspomina o nocnych bankietach, grze na bębnach, krzykach, kłótniach i interwencjach Rady Miejskiej próbującej przywrócić porządek.
Dwór był jednocześnie miejscem oficjalnych wizyt monarchów, uroczystości miejskich, koncertów i spotkań o znaczeniu międzynarodowym. Dzięki położeniu przy Długim Targu stanowił reprezentacyjny salon miasta, którym gdańskie władze mogły pochwalić się przed zagranicznymi gośćmi.
Sala otwartych rozpraw sądowych
Od 1530 roku w Wielkiej Hali zaczęły odbywać się otwarte posiedzenia sądu Ławy Miejskiej. Rozprawy prowadzono publicznie, najczęściej co dwa tygodnie w piątki. Rozległa przestrzeń pozwalała pomieścić sędziów, strony postępowania, świadków i mieszkańców obserwujących przebieg procesu.
Wraz ze wzrostem potrzeb sądowych do Dworu przyłączano sąsiednie kamienice. Powstały Stary Dom Ławy i Nowy Dom Ławy, połączone przejściami z główną halą. Dzięki temu cały kompleks mógł służyć nie tylko kupcom, lecz również miejskiej administracji i wymiarowi sprawiedliwości.
Renesansowa i manierystyczna fasada
Gotycka fasada była kilkakrotnie modernizowana. W 1552 roku, przed planowaną wizytą króla Zygmunta Augusta, rozpoczęto przebudowę w duchu włoskiego renesansu. Najważniejszy etap nastąpił jednak w latach 1616-1617, kiedy z inicjatywy burmistrza Johanna Speimanna nową formę elewacji zaprojektował Abraham van den Blocke.
Obecna fasada jest jednym z najważniejszych przykładów manieryzmu niderlandzkiego w Gdańsku. Trzy ogromne, zamknięte łukami okna oświetlają Wielką Halę, natomiast wyższą część elewacji podzielono pilastrami, niszami, dekoracyjnymi fryzami i balustradami.
Na fasadzie umieszczono wizerunki polskich władców, postacie starożytnych wodzów oraz personifikacje Siły i Sprawiedliwości. Na szczycie stoi Fortuna - bogini szczęścia, która miała sprzyjać kupcom podczas ryzykownych transakcji i dalekich podróży morskich.
Przed wejściem znajdują się kamienne lwy z herbami Gdańska oraz postać Merkurego, patrona handlu i kupców. Barokowe płyty przedprożowe i lwy trafiły tutaj w XIX wieku z rozebranej Bramy św. Jakuba.
Największy piec kaflowy w Europie
Najbardziej imponującym elementem wyposażenia jest Wielki Piec, wzniesiony w latach 1545-1546 przez Georga Stelzenera. Ma 10,64 metra wysokości i składa się z 520 bogato dekorowanych kafli. Muzeum Gdańska określa go jako największy piec kaflowy w Europie.
Na kaflach przedstawiono władców, książąt, reformatorów, bohaterów i inne znane postacie XVI wieku. Pojawiają się reprezentanci przeciwnych obozów politycznych i religijnych - katolicy oraz protestanci - ustawieni w jednym monumentalnym dziele.
Piec miał znaczenie praktyczne, lecz był również manifestem pozycji i światopoglądu gdańskich mieszczan. Pokazywał ich zainteresowanie europejską polityką, reformacją i portretami najważniejszych postaci epoki. Zestawienie przeciwników można interpretować jako wezwanie do pokojowego współistnienia ponad podziałami.
Podczas II wojny światowej rozebrano i wywieziono większość pieca, pozostawiając w budynku jego dolną część. Po odnalezieniu zachowanych kafli monument został odbudowany w latach 1994-1995. Część elementów jest oryginalna, pozostałe odtworzono zgodnie z dokumentacją.
Święty Jerzy walczący ze smokiem
W pobliżu pieca znajduje się monumentalna grupa przedstawiająca świętego Jerzego pokonującego smoka. Rycerz na koniu atakuje bestię, a królewska para obserwuje walkę z okien budowli. Rzeźba przypomina o pierwszym bractwie związanym z Dworem oraz o rycerskich ideałach, do których odwoływali się jego członkowie.
Historia św. Jerzego i smoka jest średniowieczną legendą religijną, a nie wydarzeniem związanym bezpośrednio z dziejami Gdańska. W wystroju Dworu miała jednak jasne znaczenie moralne: przedstawiała zwycięstwo odwagi, wiary i dobra nad chaosem oraz złem.
Obrazy o moralizatorskim przesłaniu
Dekoracja Wielkiej Hali nie służyła wyłącznie podkreślaniu bogactwa bractw. Obrazy i rzeźby miały przypominać o dobrych obyczajach, sprawiedliwości, odpowiedzialności, przemijaniu oraz konsekwencjach ludzkich decyzji.
Do najstarszych dzieł należą przedstawienia „Okręt Kościoła” i „Oblężenie Malborka”, a także rzeźby św. Jerzego oraz św. Jakuba. W dekoracjach poszczególnych ław pojawiały się motywy bohaterów antycznych, postaci ze Starego Testamentu i chrześcijańskich władców.
Ważnym elementem Ławy Malborskiej była rzeźba króla Kazimierza Jagiellończyka i cykl przedstawiający jego triumfalny pochód po zdobyciu Malborka. Przypominały one o wojnie trzynastoletniej, II pokoju toruńskim oraz związku Gdańska z Koroną Królestwa Polskiego.
W Dworze znajdowały się także wielkoformatowe obrazy „Sąd Ostateczny” Antona Möllera oraz „Orfeusz wśród zwierząt” Hansa Vredemanna de Vriesa. Oryginały nie przetrwały wojny, dlatego ich dawne miejsca zajmują współczesne reprodukcje pozwalające odtworzyć historyczny układ wnętrza.
Modele dawnych okrętów
Nad głowami zwiedzających wiszą historyczne modele okrętów. Podkreślają one morski charakter miasta i znaczenie żeglugi dla gdańskiego handlu. Wśród kolekcji znajduje się między innymi XVI-wieczny model uważany za najstarszy tego rodzaju zabytek w polskich zbiorach oraz model śródziemnomorskiej feluki.
Modele nie były zabawkami. Mogły symbolizować jednostki należące do armatorów, być pamiątkami morskich wypraw, dekoracjami bractw lub wyrazem wdzięczności za szczęśliwy powrót statku do portu. Ich obecność pozwala lepiej zrozumieć, że fortuna bywalców Dworu zależała od morza, pogody i bezpiecznej żeglugi.
Zbroje i rycerskie turnieje
Do szczególnie cennych zabytków należą zbroje turniejowe z końca XV i początku XVI wieku. Nawiązują do pierwotnego, rycerskiego charakteru Bractwa św. Jerzego oraz organizowanych przez jego członków ćwiczeń i turniejów.
Zbroje przypominają, że średniowieczni i renesansowi mieszczanie chętnie naśladowali obyczaje szlachty. Nawet gdy podstawą ich znaczenia był handel, a nie służba wojskowa, chcieli przedstawiać siebie jako ludzi honorowych, odważnych i przygotowanych do obrony miasta.
Giełda kupiecka
W XVII wieku dawne obyczaje bractw zaczęły zanikać. Wojny, epidemie i zmiany gospodarcze osłabiły tradycyjne życie towarzyskie, a Rada Miejska coraz częściej musiała reagować na nocne biesiady i zakłócanie porządku.
31 października 1742 roku podjęto decyzję o przekształceniu Dworu Artusa w oficjalną giełdę kupiecką. Ławy musiały usunąć część siedzeń, zachowując honorowe prawa do dawnych miejsc, natomiast zgromadzone przez nie dzieła sztuki pozostawiono „ku pamięci sławnej przeszłości”.
Regularne sesje giełdy zbożowej odbywały się do wybuchu I wojny światowej. Później działalność podejmowano jeszcze okresowo, między innymi jako giełdę walutową, lecz ostatecznie historyczna funkcja handlowa zanikła. Dwór nadal wykorzystywano podczas uroczystości i przyjmowania ważnych gości.
Sień Gdańska
Bilet obejmuje również sąsiednią Sień Gdańską znajdującą się w Nowym Domu Ławy. Wnętrze urządzono po raz pierwszy w 1901 roku jako rekonstrukcję reprezentacyjnej sieni bogatej gdańskiej kamienicy. Znaczna część wyposażenia pochodziła z kolekcji Lessera Giełdzińskiego, jednego z najważniejszych darczyńców dawnego muzealnictwa gdańskiego.
Obecna aranżacja wykorzystuje zabytkowe meble, rzeźby i wyroby rzemiosła artystycznego. Można zobaczyć między innymi postać Ateny, kominek z herbem Gdańska oraz ściany pokryte biało-niebieskimi płytkami z Delft.
Sień pokazuje inną stronę dawnego Gdańska niż Wielka Hala. Dwór reprezentuje wspólne życie kupieckiej elity, natomiast sąsiednia ekspozycja przybliża reprezentacyjne wnętrze prywatnego domu bogatego mieszczanina.
Zniszczenie podczas II wojny światowej
W 1943 roku rozpoczęto ewakuację ruchomego wyposażenia Dworu Artusa. Rozebrano dzieła, boazerie, modele okrętów, rzeźby i większość Wielkiego Pieca, pozostawiając w budynku jego dolną część. Dzięki temu wiele oryginalnych zabytków przetrwało walki, chociaż później zostały rozproszone i nie wszystkie wróciły do Gdańska.
W marcu 1945 roku budynek został poważnie zniszczony. Spłonęła więźba dachowa, runęło około 70 procent sklepień oraz część północnego szczytu. Z Nowego Domu Ławy pozostały przede wszystkim elewacje.
28 marca 1945 roku polski czołgista Zbigniew Michel zawiesił na Dworze biało-czerwoną flagę. Budynek wzięto wówczas omyłkowo za siedzibę władz miejskich, ale wydarzenie stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli zakończenia wojny w Gdańsku.
Odbudowa Wielkiej Hali
Pierwszy poważny etap odbudowy przeprowadzono w latach 1949-1952, kiedy odtworzono dach i zniszczone sklepienia. W 1957 roku zrekonstruowano szczyt północnej elewacji.
Przez kolejne dziesięciolecia budynek służył jako sala konferencyjna i wystawowa. Dopiero po 1990 roku rozpoczął się proces przywracania mu funkcji muzealnej oraz odtwarzania historycznego wyposażenia Wielkiej Hali. Do 1993 roku odzyskano około 70 procent dawnego wystroju.
Dwór został ponownie otwarty dla zwiedzających 18 kwietnia 1997 roku. Rekonstrukcja nie udaje, że wszystkie elementy są oryginalne. Zachowane zabytki uzupełniono kopiami, rekonstrukcjami i wielkoformatowymi wydrukami, aby pokazać wygląd wnętrza sprzed wojennych zniszczeń.
Reprezentacyjny salon współczesnego Gdańska
Dwór nadal jest wykorzystywany podczas wydarzeń społecznych i politycznych. Odbywają się w nim ceremonie nadania honorowego obywatelstwa, spotkania z zagranicznymi delegacjami, uroczystości miejskie i podpisywanie ważnych porozumień.
Ta funkcja stanowi bezpośrednią kontynuację wielowiekowej tradycji. Dawniej gdańszczanie przyjmowali tu monarchów, dyplomatów i kupców, obecnie w Wielkiej Hali spotykają się przedstawiciele władz, kultury i międzynarodowych instytucji.
Z tego powodu muzeum zaleca sprawdzanie dostępności przed przyjazdem. Nawet w dniach zgodnych z regularnym harmonogramem obiekt może zostać czasowo zamknięty lub udostępniony w ograniczonym zakresie.
Legenda o Wojtku, Róży i zębie diabła
Po prawej stronie wejścia do Dworu można zauważyć metalowy element nazywany „zębem diabła”. Jego obecność odnotowuje również oficjalny portal Gdańska, jednak wyjaśniająca go opowieść należy do lokalnego folkloru, a nie udokumentowanej historii obiektu.
Według jednej z wersji legendy młody flisak Wojtek Kruk zakochał się w córce zamożnego mieszczanina, Róży. Podczas balu w Dworze Artusa dziewczynę porwał do tańca tajemniczy nieznajomy, który okazał się diabłem. Czart zamienił Wojtka w kruka, a Różę uprowadził i przemienił w kwiat.
Z pomocą żab i mądrej ropuchy Wojtek miał odnaleźć ukochaną, uśpić diabła magicznym naparem i wybić mu ząb. Zakochani odzyskali ludzkie postacie, a zdobyty ząb zawieszono przy wejściu do Dworu. Opowieść łączy zabytek również z nazwą gdańskiej ulicy Żabi Kruk.
Istnieją inne, krótsze warianty legendy, według których diabeł próbował dostać się na bal, został rozpoznany i pobity przez mieszczan, a podczas ucieczki stracił ząb. Wszystkie wersje należy traktować jako barwną opowieść stworzoną wokół nietypowego metalowego detalu.
Legenda o królu Arturze
Król Artur nie odwiedził Gdańska, a rycerze Okrągłego Stołu nie spotykali się w tutejszej Wielkiej Hali. Nazwa była świadomym odwołaniem do popularnego średniowiecznego mitu, którego wartości chcieli naśladować członkowie elitarnych stowarzyszeń.
Arturiańska opowieść stała się jednak częścią tożsamości zabytku. Przypomina, że gdańscy kupcy nie chcieli być postrzegani wyłącznie jako ludzie gromadzący pieniądze. Przedstawiali się również jako wspólnota kierująca się honorem, wiernością, odwagą i wzajemnym szacunkiem - nawet jeśli codzienna praktyka nie zawsze odpowiadała tym ideałom.
Co można zobaczyć podczas zwiedzania?
Najważniejsze elementy udostępnionej trasy to:
- Wielka Hala ze sklepieniem palmowo-gwiaździstym;
- największy w Europie piec kaflowy;
- grupa św. Jerzego walczącego ze smokiem;
- ławy dawnych bractw kupieckich;
- zabytkowe modele okrętów;
- zbroje turniejowe;
- lada piwna i empora muzyczna;
- herby, boazerie, rzeźby i obrazy o tematyce historycznej oraz moralizatorskiej;
- Sień Gdańska z płytkami z Delft, meblami i dawnym rzemiosłem artystycznym.
Warto dokładnie oglądać drobne szczegóły. Wystrój pełen jest stworzeń morskich, egzotycznych zwierząt, symboli heraldycznych, żartobliwych przedstawień, postaci historycznych i alegorii. Niektóre elementy miały uczyć oraz ostrzegać, inne bawić uczestników wielogodzinnych spotkań.
Warto wiedzieć
Dwór Artusa znajduje się pod adresem Długi Targ 43/44, 80-831 Gdańsk. Aktualny numer telefonu do kasy biletowej to 789 449 654.
Według aktualnie publikowanego harmonogramu obiekt jest otwarty:
- w poniedziałki od 12.00 do 18.00 - obowiązuje bezpłatny wstęp;
- od wtorku do niedzieli od 10.00 do 18.00.
Ostatni bilet można kupić 45 minut przed zamknięciem. Muzeum nie prowadzi rezerwacji zwykłych biletów indywidualnych.
Obiekt pozostaje zamknięty między innymi 1 i 6 stycznia, w dniach 4-6 kwietnia 2026 roku, 4 czerwca, 1 listopada, od 24 do 26 grudnia oraz 31 grudnia. Terminy mogą dodatkowo zmieniać się z powodu oficjalnych wydarzeń.
Aktualny cennik przewiduje:
- 26 zł za bilet normalny;
- 19 zł za bilet ulgowy;
- 70 zł za bilet rodzinny dla maksymalnie dwóch osób dorosłych i sześciorga dzieci;
- 10 zł za wypożyczenie audioprzewodnika w języku polskim, angielskim lub niemieckim.
Poniedziałkowy bezpłatny wstęp nie obejmuje dodatkowo płatnego audioprzewodnika.
Muzeum podaje, że obejrzenie Dworu Artusa i Sieni Gdańskiej zajmuje minimum około 30 minut. Na spokojne poznanie dekoracji, wysłuchanie audioprzewodnika i dokładne obejrzenie modeli okrętów oraz kafli warto przeznaczyć od 45 do 75 minut.
Długi Targ jest przestrzenią przeznaczoną przede wszystkim dla pieszych i rowerzystów, a ruch samochodowy pozostaje tam ograniczony przez cały rok. Dwór nie posiada parkingu bezpośrednio przy wejściu, dlatego samochód najlepiej pozostawić na jednym z parkingów poza ścisłym obszarem Głównego Miasta i dojść pieszo lub skorzystać z komunikacji miejskiej.
Osoby poruszające się na ręcznych wózkach mogą wejść od strony ulicy Chlebnickiej, gdzie pracownicy rozkładają rampę. Ze względów technicznych zwiedzanie przez osoby korzystające z wózków elektrycznych jest obecnie niemożliwe. Szczegółowe potrzeby najlepiej zgłosić muzealnej koordynatorce dostępności przed wizytą.
Przy głównym wejściu znajduje się tyflografika fasady z audiodeskrypcją. W kasie można wypożyczyć przewodnik zapisany alfabetem Braille’a z dodatkowymi tyflografikami, a stanowisko kasowe wyposażono w pętlę indukcyjną. Dostępne są również bezpłatne podpórki ułatwiające poruszanie się po obiekcie.
Fotografowanie do celów prywatnych jest dozwolone bez używania lampy błyskowej. Profesjonalne sesje fotograficzne wymagają wcześniejszego zgłoszenia; aktualna opłata muzealna wynosi 300 zł.
Wizytę najlepiej połączyć z obejrzeniem Fontanny Neptuna, Ratusza Głównego Miasta, Złotej Kamienicy, Zielonej Bramy i Długiego Pobrzeża. W niewielkiej odległości znajdują się również Bazylika Mariacka, ulica Mariacka, Żuraw i Dom Uphagena.

